Circle to Search: Google pokazuje nową moc wyszukiwania obrazów

Google Circle to Search pozwala teraz szukać wielu przedmiotów na jednym zdjęciu. Dowiedz się, jak to zmieni pracę Twojej firmy.

Google właśnie rozszerzył funkcję Circle to Search o możliwość wyszukiwania wielu przedmiotów na jednym zdjęciu jednocześnie. Do tej pory można było zakreślić jeden obiekt i wyszukać go w Google. Teraz wystarczy zaznaczyć kilka elementów naraz - buty, torebkę i okulary z jednego zdjęcia - a wyszukiwarka zwróci wyniki dla każdego z nich osobno.

Dla firm, które sprzedają produkty online albo prowadzą marketing wizualny, to zmiana o realnym wpływie na konwersję. Klient ogląda zdjęcie na Instagramie, zakreśla trzy rzeczy, które mu się podobają, i w kilka sekund trafia do sklepów, które je sprzedają. Pytanie brzmi: czy Twój sklep pojawi się w tych wynikach?

Circle to Search działa na urządzeniach z Androidem (Samsung Galaxy, Pixel) i nie wymaga osobnej aplikacji. Użytkownik przytrzymuje przycisk nawigacji, rysuje okrąg wokół przedmiotu na ekranie i natychmiast dostaje wyniki wyszukiwania. Google podaje, że funkcja jest używana ponad 10 miliardów razy miesięcznie - to skala porównywalna z całym ruchem na Amazon.

Co dokładnie się zmieniło i jak to działa

Wcześniejsza wersja Circle to Search pozwalała na zaznaczenie jednego obiektu. Nowa aktualizacja wprowadza tryb multi-select: użytkownik zakreśla kilka przedmiotów, a Google tworzy osobne karty wyników dla każdego z nich. System rozpoznaje typ produktu (odzież, elektronika, meble) i dopasowuje wyniki z Google Shopping oraz wyników organicznych.

Technologia opiera się na modelu Google Lens połączonym z wyszukiwarką wizualną. Google stosuje rozpoznawanie obiektów (object detection), segmentację obrazu i dopasowywanie wizualne do indeksu produktów. W praktyce oznacza to, że algorytm nie tylko rozpoznaje "buty", ale potrafi określić markę, model i kolor - i znaleźć identyczny lub podobny produkt w sklepach online.

Ważne ograniczenie: funkcja działa najlepiej na produktach fizycznych z wyraźnymi konturami. Abstrakcyjne elementy, tekstury czy złożone sceny (np. jedzenie na talerzu) dają mniej precyzyjne wyniki. Google sam przyznaje, że system wciąż się uczy i nie każde zaznaczenie prowadzi do trafnego wyniku.

Wpływ na e-commerce i marketing wizualny w Polsce

Dla polskich sklepów internetowych Circle to Search tworzy nowy kanał pozyskiwania klientów - wyszukiwanie wizualne. Według danych Google, 30% zapytań mobilnych ma związek z obrazami, a konwersja z wyszukiwania wizualnego jest o 20-30% wyższa niż z tekstowego. Powód jest prosty: klient, który szuka konkretnego produktu po zdjęciu, jest bliżej decyzji zakupowej niż ten, który wpisuje ogólne frazy.

Co to oznacza w praktyce dla polskiej firmy z e-commerce:

  • Optymalizacja zdjęć produktowych pod Google Lens - czyste tło, wyraźne kontury, wiele ujęć. Zdjęcia stockowe i renderowane grafiki wypadają gorzej niż prawdziwe fotografie produktów.
  • Structured data w Google Merchant Center - feed produktowy z poprawnymi danymi (GTIN, MPN, kolor, rozmiar) zwiększa szansę na pojawienie się w wynikach wizualnych. Google łączy rozpoznany obraz z danymi z feedu.
  • Konkurencja z dużymi marketplace'ami - Allegro, Amazon i Zalando mają zoptymalizowane zdjęcia i feedy. Mały sklep, który tego nie robi, po prostu nie pojawi się w wynikach Circle to Search.

Przykład z rynku: polska marka odzieżowa, która ma 500 produktów w sklepie Shopify, może w ciągu tygodnia podłączyć Google Merchant Center, przesłać feed z poprawnym formatem zdjęć i zacząć pojawiać się w wynikach wyszukiwania wizualnego. Koszt: zero złotych, czas: kilka godzin konfiguracji.

Jak przygotować firmę na wyszukiwanie wizualne

Wyszukiwanie wizualne to nie przyszłość - to teraźniejszość. Google integruje Circle to Search z Chrome na desktopie, co oznacza, że w ciągu kilku miesięcy ta funkcja będzie dostępna na każdym urządzeniu z przeglądarką Google.

Trzy konkretne kroki, które polska firma może zrobić już dziś:

1. Audyt zdjęć produktowych. Sprawdź, czy Google Lens poprawnie rozpoznaje Twoje produkty. Wejdź na lens.google.com, wrzuć zdjęcie ze swojego sklepu i zobacz, co wyskakuje. Jeśli wyniki pokazują konkurencję zamiast Twojego sklepu - masz problem do naprawienia.

2. Konfiguracja Google Merchant Center. Nawet jeśli nie prowadzisz kampanii Google Ads, sam feed produktowy w Merchant Center sprawia, że Twoje produkty mogą pojawiać się w wynikach organicznych i wizualnych. Platformy jak Shopify, WooCommerce czy IdoSell mają wtyczki do automatycznej synchronizacji.

3. Strategia contentu wizualnego. Zdjęcia na Instagramie, Pintereście i w Google Moja Firma stają się punktami wejścia do Twojego sklepu. Klient widzi stylizację na Instagramie, zakreśla kilka elementów przez Circle to Search i trafia do sklepów. Jeśli Twoje produkty mają dobre zdjęcia i poprawny feed - trafią do Ciebie.

Zagrożenia i na co uważać

Circle to Search nie jest rozwiązaniem idealnym i warto znać jego ograniczenia zanim przebudujesz całą strategię marketingową wokół niego.

Po pierwsze, funkcja faworyzuje duże sklepy z dużą liczbą zdjęć i recenzji. Google przyznaje wyższy priorytet źródłom, które mają silny profil zaufania. Mały sklep z 50 produktami będzie miał trudniej niż Zalando z milionem.

Po drugie, wyszukiwanie wizualne generuje ruch, ale niekoniecznie lojalne zakupy. Klient, który szuka "takich samych butów jak na zdjęciu", porównuje ceny u wielu sprzedawców jednocześnie. To oznacza presję na marże i potrzebę wyróżnienia się czymś więcej niż ceną - szybką dostawą, polską produkcją, obsługą klienta.

Po trzecie, dane o ruchu z wyszukiwania wizualnego są trudne do śledzenia w Google Analytics. Google nie wydziela osobnego kanału dla Circle to Search, więc ten ruch wpada do "organic" bez rozróżnienia. Utrudnia to ocenę, czy optymalizacja pod Lens faktycznie przynosi efekty.

Co dalej - wyszukiwanie wizualne jako standard

Google inwestuje w wyszukiwanie wizualne od lat, ale Circle to Search z multi-select to moment, w którym ta technologia staje się masowa. 10 miliardów wyszukiwań miesięcznie to nie eksperyment - to nowy nawyk użytkowników. Dla polskich firm oznacza to jedno: zdjęcia produktów przestają być tylko "ładnym dodatkiem" do opisu. Stają się samodzielnym kanałem sprzedaży.

Firmy, które już teraz zadbają o jakość zdjęć, poprawność feedów produktowych i obecność w Google Merchant Center, zbudują przewagę, zanim konkurencja się obudzi. Te, które tego nie zrobią, będą niewidoczne w kanale, który za rok może odpowiadać za 15-20% ruchu w e-commerce.

Źródło: Google Blog - Circle to Search

Chcesz wdrożyć AI w swojej firmie?

Umów bezpłatną konsultację (30 min). Pokażę Ci 3 procesy, które możesz zautomatyzować od zaraz.

Bez zobowiązań Konkretne rekomendacje Wycena w 24h
Umów konsultację →

Chcesz więcej takich artykułów?

Dostajesz codziennie przegląd nowości AI. Zero spamu.

Umów konsultację